• Wpisów:44
  • Średnio co: 16 dni
  • Ostatni wpis:257 dni temu
  • Licznik odwiedzin:5 596 / 735 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Czytelniczo:







Teraz czytam:



Biblioteka:



Nowy nabytek i prezent



Prasa:



Obiadek:

Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Pizza na spodzie z kalafiora



Teraz czytam



Zakupy z apteki



Gazetki kulinarne



Nowy "Shape" z płytą



Magazyn "Książki" i książeczka z przepisami na cztery pory roku autorstwa Agnieszki Maciąg - uwielbiam



Zakupy książkowe

  • awatar Mi ki <3: Co tam upieczesz na święta:D
  • awatar Kashmirkaa: Taka pizzę planuje zrobić :)
  • awatar Kate25 :): @Wiedźma1 dziękuję;) @kataszek a była całkiem dobra, tylko nie za bardzo dała się kroić przez ten mokry spód;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Zaparzacz do herbaty w formie szarego "ludzika"



Zapas herbat



Kapsułki do prania Surf 45 szt.; kupiłam je w rewelacyjnej cenie ok 25 zł. Zobaczymy, jak się sprawdzą, właśnie robię pranie.



Dżem niskosłodzony ananas,mango i marakuja oraz ryż jaśminowy.

Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 
Kopytka z sosem pieczarkowym



Kieszonki drobiowe w cieście naleśnikowym z pieczarkami,serem i przysmażoną cebulką + buraczki z ziemniakami



Koktajl: surowa marchew, korzeń surowej pietruszki, 2 banany, woda,łyżka nasion chia,łyżeczka oleju kokosowego.

 

 
Rustykalna tarta z gruszkami i czekoladą(wg przepisu Pauliny z Kotlet.TV; zamiast kakao użyłam karobu).



Koktajl: 1/2 ananasa, banan, woda, łyżka nasion chia, łyżeczka oleju kokosowego, odrobina startego imbiru.



Zupa koperkowa z ziemniakami i czosnkiem.

Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Październikowe zużycia: cukrowy peeling do ciała wygładzający "Tahiti" firmy Perfecta oraz delikatny olejek pod prysznic Isana.
Jeśli chodzi o działanie, to peeling jest bardzo dobry: ładnie wygładza skórę, zmiękcza ją i nawilża. Drobinki ścierające są dosyć mocne. Natomiast gorzej jest w kwestii zapachu:jest on bardzo silny i egzotyczny, jednak zarazem dosyć sztuczny. Utrzymuje się na skórze po kąpieli.
Z żelu Isana byłam zadowolona. Nie wysusza, a nawet nawilża i natłuszcza skóręMa ładny delikatny zapach i kremową konsystencję. Dobrze się pieni.



Magazyn "Espanol? Si,gracias."- numer lipiec-wrzesień 2016. W numerze jak zwykle wiele ciekawych artykułów, m.in.: "A comer!"-przedstawia pięć tradycyjnych hiszpańskich potraw,"Natalia Oreiro, el huracan uruguayo"-na temat aktorki i piosenkarki Natalii Oreiro, "La novela negra en espanol"- o hiszpańskojęzycznych autorach kryminałów i thrillerów)oraz "Castillos espanoles de leyenda"- o legendarnych hiszpańskich zamkach.



Nowe nabytki: ziołowe płyny do kąpieli babci Agafii - energetyczny i zestaw relaksujący.



Koktajl "ściągnięty" od Anny Lewandowskiej: dwie duże mandarynki, 1 jabłko,woda,kurkuma( w przypływie inwencji twórczej dodałam jeszcze cynamon).



Teraz czytam:

 

 


"Cavendon Hall" autorstwa Barbary Taylor Bradford jest sagą rodzinną z akcją umiejscowioną na początku pierwszej połowy XX w. Opowiada ona o nieodłącznie splatających się od pokoleń losach arystokratycznego rodu Inghamów i służących im Swannów.
Obie rodziny zamieszkują ogromną rezydencję Cavendon,która znajduje się w Yorkshire (północna Anglia).
Czytelnik z wypiekami na twarzy śledzi losy bohaterów, których sylwetki zostały bardzo plastycznie nakreślone przez autorkę powieści i zapadają w pamięć. Po zakończeniu lektury poczułam wręcz pewnego rodzaju pustkę, ponieważ tak bardzo "zżyłam" się z książkowymi postaciami.
Akcja toczy się bardzo szybko, a powieść niesamowicie "wciąga". Autorka stworzyła niepowtarzalny klimat minionej epoki. Warto przeczytać tę książkę choćby dla barwnych opisów życia w niej, na które składały się m.in. polowania i wspaniałe bale, ale które naznaczyła też I wojna światowa.
Polecam tę książkę wszystkim miłośnikom sag rodzinnych oraz tzw. fikcji historycznej. Na pewno się nie zawiedziecie A ja z niecierpliwością czekam na moment, kiedy będę mogła sięgnąć po drugi tom serii pt. "Damy z Cavendon Hall", który ukazał się całkiem niedawno.
 

 
  • awatar Wiedźma1: Chciałabym przeczytać Irlandzie łąki :)
  • awatar Kate25 :): @SzczesliwaEgoistka: Warto,w bibliotekach jest teraz dostępnych tyle nowości wydawniczych, zawsze można "upolować" jakieś perełki;)
  • awatar SzczesliwaEgoistka: tez musze sie wybrac do biblioteki
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 


Wydawnictwo: Bukowy Las
Liczba stron: 416

"Przyzwoitka" L. Moriarty to powieść inspirowana życiem gwiazdy niemego kina Louise Brooks. Jednak to nie ona jest w tej książce główną bohaterką. Rola ta przypadła Corze Carlise, trzydziestosześcioletniej sąsiadce młodej kobiety, która wyrusza z Louise z Wichita w stanie Kansas do Nowego Jorku w charakterze jej przyzwoitki.
Wyraźnie zarysowany mamy tutaj kontrast charakterów głównych bohaterek: szacownej i statecznej Cory oraz szalonej i aroganckiej Louise. Jednak z biegiem powieści charaktery te podlegają ewolucji; możemy obserwować, jak zdarzenia i przemiany społeczne odciskają piętno na poglądach i zachowaniu kobiet.
Dowiadujemy się, że Cora nie podjęła się opieki nad rozkapryszoną Louise tylko z pobudek finansowych, Bowiem w wyjeździe do Nowego Jorku miała ona też swój "interes".
Autorka zastosowała liczne retrospekcje, aby przybliżyć czytelnikowi życie bohaterki przed momentem w którym ją poznajemy, tzn. jako oddaną żonę wziętego prawnika i kochającą matkę swoich dzieci. A życie to wcale nie było usłane różami...
Tłem wydarzeń są burzliwe lata 20.- okres prohibicji i gwałtownych zmian społecznych. Autorce udało się oddać mentalność ludzi tamtego okresu, ich wątpliwości i nadzieje.
W książce podejmowana jest także tematyka tzw. "sierocych pociągów", którymi wysyłano osierocone lub porzucone dzieci do nowych rodzin, jednak w praktyce często trafiały one do ludzi, u których musiały ciężko pracować na swoje utrzymanie.
Końcowe rozdziały książki to taki jakby kalejdoskop dalszego życia bohaterów. Autorka na kilkudziesięciu stronach oddała dalszy przebieg zdarzeń.
Powieść ta bardzo mi się podobała. Mogę powiedzieć, że skłania ona czytelnika do przemyśleń m.in. nad tym, jak otoczenie, kontekst społeczny, wpływa na zachowanie i poglądy jednostki. Od głównej bohaterki możemy nauczyć się wytrwałości oraz odwagi w dążeniu do celu. Polecam!
 

 
Wczorajszy obiad - zapiekanka z makaronem(dwie warstwy: na górze i na dole), pomidorami,mięsem mielonym i grubo pokrojonymi pieczarkami posypana mozzarellą i posiekaną natką pietruszki.



Koktajl na bazie domowego "mleka" kokosowego( szklankę wiórków zalać szklanką gorącej wody,zostawić na 2 godz., dolać kolejną szklankę gorącej wody, zmiksować i przecedzić przez gazę). Pominęłam etap z gazą, bo mi się nie chciało z tym "babrać" Drobinki były dosyć wyczuwalne. Dodałam mrożone truskawki i porzeczki, łyżeczkę oleju kokosowego,łyżkę nasion chia i dosłodziłam dwiema łyżeczkami cukru kokosowego.
Przepis na mleko kokosowe znalazłam na facebookowym fanpage'u bloga Zielone Koktajle.



Zakupy kosmetyczne: kuracja w ampułkach z wyciągiem z bursztynu do włosów bardzo zniszczonych i osłabionych firmy Jantar(jeszcze nie używałam)oraz lakier z Bourjois(z promocji 49% w Rossmannie,kosztował ok. 17 zł). Lakier utrzymał się na moich paznokciach aż trzy dni, co jest ewenementem Dwie warstwy dają pełne krycie.



Kończę czytać, na dniach recenzja



Gazetki kulinarne do zainspirowania się



Buty z ciucholandu;zapłaciłam 20 zł.



Dwa naszyjniki(oczywiście też z ciuchacza).



Zapasy skarpetkowe na jesień Kupiłam je w sklepie Tifo.

Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
Książki poniżej udało mi się kupić dosłownie za grosze na targu staroci, w ciucholandzie i w małym antykwariacie, który już niestety zamykają
(właściciel powiedział,że ludzie w ogóle nie czytają). Jedynie dwie pozycje pochodzą z księgarni Matras - staram się chociaż trochę ograniczać z zakupami książek w cenach okładkowych Na zdjęcia nie "załapała" się Ewa Wachowicz z jej "Ewa gotuje szybko" oraz kilka niemieckich broszurek kulinarnych.



 

 
Dziś kilka słów o książce, którą skończyłam wczoraj czytać, a mianowicie o "Sheepwrecked" autorstwa Jackie Moffat. Powieść tę można określić jako relację z roku życia autorki i jej rodziny na farmie. Życie to toczy się w rytmie następujących po sobie pór roku. Pani Moffat opisuje chwile radosne, ale zdarzają się też te pełne smutku, jak to zwykle w życiu bywa. Wydarzenia relacjonowane są z dużym poczuciem humoru.
Jest to lektura przyjemna, chociaż są w niej też momenty, przed którymi muszę ostrzec tzw. "wrażliwców" - w książce opisane są sceny uboju zwierząt.
"Sheepwrecked" przeczytałam z przyjemnością(no, może pomijając wspomniane momenty), ale nie jest to pozycja, która wniosłaby coś ważnego do mojego życia.



 

 
Smoothie: 2 banany,pomarańcza,2 duże śliwki,woda(wg uznania)
Dodatki: 1 łyżka nasion chia, 1 łyżka rodzynek, 1 łyżeczka karobu(zamiennik kakao).
Dosłodziłam dwoma łyżeczkami ksylitolu.

 

 
Najnowszy "Shape", a w nim płyta Cardio Combat Sylwii i Akopa Szostaków. Trening typu cardio przypominający tabatę wzbogacony o elementy ćwiczeń zaczerpniętych z Mieszanych Sztuk Walki. Warto kupić, w numerze dużo ciekawych przepisów i ćwiczeń. Poza tym złotówka ze sprzedaży każdego egzemplarza trafia do fundacji Cancer Fighters.



Będzie nowy kolor



Ciucholandowy nabytek za 4 zł



Wczoraj "naszła" mnie chęć na coś słodkiego Bardzo dobry budyń o aksamitnej konsystencji. Po schłodzeniu i zmiksowaniu z margaryną może służyć jako krem do ciasta



Rewelacyjny peeling z ziarnami truskawek firmy Marion. Ma przepiękny, delikatny zapach i kremową konsystencję; drobinki średniej grubości.
Maseczka do twarzy na mleku łosia z Receptur Babci Agafii. Używałam jej już kilka razy i nie wystąpiło żadne uczulenie, o którym była mowa w wielu recenzjach tego kosmetyku. Bardzo ładnie wygładza i nawilża, ma piękny zapach. W składzie, oprócz mleka łosia,mamy też sachalińską morwę białą oraz organiczny biały wosk pszczeli.



I na koniec wczorajszy i dzisiejszy strój dnia



  • awatar Kate25 :): @nowaJa.: Dziękuję za miłe słowa;)A szukałaś może w sklepach zielarskich albo w aptekach? To są na prawdę fajne produkty;)
  • awatar nowaJa.: A ja nigdzie nie mogę dostać tych produktów z receptur babci agafii :/ super wyglądasz :*
  • awatar Kate25 :): @caaarina: Dziękuję, szukałam takich właśnie na okres przejściowy;)Są strasznie wygodne, jakby się chodziło w kapciach;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Po pół roku "przymierzania się" do kupna tej książki, udało mi się ją zamówić stacjonarnie w Matrasie Radość była ogromna



Jeśli "Kuchnia kokosowa", to i musiałam kupić olej kokosowy (nierafinowany, 900 ml),bo kończy mi się już poprzedni. Kupiłam go za 36,90zł(!)w super promocji w małej aptece.



Udało mi się też kupić szampony Babci Agafii: jajeczny i żeń-szeń & lipowy miód (5,90 zł za sztukę)



Zakupy lumpeksowe(waga):koszulka w czarno-szare paski,mgiełka w groszki,granatowa koszula,granatowe rajstopy w groszki,koszulka w lisy.



Pomarańczowa kurtka na zimę(Tom Tailor, 35 zł)- też z ciucholandu Tak długo "polowałam" na kurtkę, że wreszcie mi się udało



Dzisiejsze drobne zakupy(oczywiście lumpeksowe): thriller autorstwa Jamesa Pattersona oraz trzy pierścionki w stylu vintage(po 3 zł każdy). Za thrillerami nie przepadam, ale jak po angielsku, to poczytam Jakoś ostatnimi czasy rzadko mam okazję natknąć się na książki w j. angielskim w ciucholanadach. Pamiętam, że kiedyś można się było nieźle "obłowić"



Teraz "w czytaniu";D

  • awatar Kate25 :): @b-angel: Na prawdę z lumpeksu;) Czasem warto poszperać w tych "duperelkach", które stoją przy kasach;)
  • awatar b-angel: Chciałabym taki pierścionek z różą, to naprawdę z lumpexu? :)
  • awatar Kate25 :): @BeBeautyx3: Dzięki;) Lubię takie rzeczy "z duszą";)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (12) ›
 

 
Książka Josepha Murphy'ego jest drugą pozycją tego autora, którą miałam przyjemność przeczytać
(pierwsza to najbardziej znana "Potęga podświadomości", i muszę powiedzieć, że do tej pory najlepszą.
Zmarły w 1981 r. autor był irlandzkim filozofem,
nauczycielem,pisarzem oraz oczywiście słynnym prekursorem i krzewicielem pozytywnego myślenia.
Tematyka książki oscyluje właśnie wokół tego pozytywnego nastawienia do życia. Murphy uważa, że źródłem i początkiem wszelkiej materii jest Bóg (źródło energii kosmicznej). Autor przedstawia liczne medytacje i modlitwy, których "wklepanie" w podświadomość ma się przyczynić do naszego ogólnego dobrostanu. Twierdzi, że aby osiągnąć szczęście i "podłączyć się" do właściwych fal energii kosmicznej, należy wyzbyć się wszelkiego rodzaju negatywizmu, depresyjnych i destrukcyjnych myśli.
Teorię tę można podsumować jego własnymi słowami: "Jak człowiek myśli, taki jest". Spodobał mi się też jeszcze jeden cytat z tej książki, a mianowicie: "Fantazja jest kuźnią Boga". Jako ciekawostkę dodam, że ostatni rozdział "Energii z kosmosu" poświęcony jest zjawiskom parapsychicznym.
Książka bardzo mi się podobała. Wydaje mi się, że może być ona doskonałą pozycją dla kogoś, kto ma problemy natury depresyjnej, lub po prostu ma tzw. "doła" Polecam też jako świetną lekturę na sezon jesienno - zimowy.

Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Rozkloszowana spódnica w paski na dole z ciepłego materiału



Czarna koszulka w złote kwiaty



I spodnie w cętki



To by było już wszystko A Wy, lubicie "polować" w ciucholandach?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›